Ryba Jonasza

Krótka i zwięzła treść, tak można opisać Księgi Jonasza. Wielu wiernym, którzy czytają tę księgę dosłownie, wymyka się całkowicie jej prawdziwe przesłanie. Stosując analizę formy literackiej oraz przyglądając się dokładnie, co zostało w niej napisane, dowiemy się, jakie jest jej prawdziwe przesłanie.

Jaka jest to forma literacka? Najlepiej świadczyć będzie o tym ostatnia scena, gdzie Jonasz toczy spór z samym Bogiem. W tym momencie opowiadanie też osiąga swój punkt kulminacyjny.

„Z rozkazu króla i jego dostojników zarządzono i ogłoszono w Niniwie co następuje: Ludzie i zwierzęta, bydło i trzoda niech nic nie jedzą, niech się nie pasą i wody nie piją.  Niech obloką się w wory – <ludzie i zwierzęta> – niech żarliwie wołają do Boga! Niech każdy odwróci się od swojego złego postępowania i od nieprawości, którą [popełnia] swoimi rękami. Kto wie, może się odwróci i ulituje Bóg, odstąpi od zapalczywości swego gniewu, a nie zginiemy? Zobaczył Bóg czyny ich, że odwrócili się od swojego złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej.
Nie podobało się to Jonaszowi i oburzył się. Modlił się przeto do Pana i mówił: Proszę, Panie, czy nie to właśnie miałem na myśli, będąc jeszcze w moim kraju? Dlatego postanowiłem uciec do Tarszisz, bo wiem, żeś Ty jest Bóg łagodny i miłosierny, cierpliwy i pełen łaskawości, litujący się nad niedolą. Teraz Panie, zabierz, proszę, duszę moją ode mnie, albowiem lepsza dla mnie śmierć niż życie. Pan odrzekł: Czy uważasz, że słusznie jesteś oburzony?  Jonasz wyszedł z miasta, zatrzymał się po jego stronie wschodniej, tam uczynił sobie szałas i usiadł w cieniu, aby widzieć, co się będzie działo w mieście. A Pan Bóg sprawił, że krzew rycynusowy wyrósł nad Jonaszem po to, by cień był nad jego głową i żeby mu ująć jego goryczy. Jonasz bardzo się ucieszył [tym] krzewem. Ale z nastaniem brzasku dnia następnego Bóg zesłał robaczka, aby uszkodził krzew, tak iż usechł. A potem, gdy wzeszło słońce, zesłał Bóg gorący, wschodni wiatr. Słońce prażyło Jonasza w głowę, tak że osłabł. Życzył więc sobie śmierci i mówił: Lepiej dla mnie umrzeć aniżeli żyć. Na to rzekł Bóg do Jonasza: Czy słusznie się oburzasz z powodu tego krzewu? Odpowiedział: Słusznie gniewam się śmiertelnie.”

Historia o tym, jak Jonasz Nawraca Niniwę, jest tylko środkiem, prowadzącym do późniejszego, finałowego dialogu Jonasza i Boga. Jonasz jest zły na to, że Bóg miał litość dla Niniwy, pogańskiego miasta, które jak sam uważał, nie powinno być oszczędzone przez Boga. Aby pomóc zrozumieć Jonaszowi swój zamysł, Bóg nawiązuje to właśnie do krzewu rycynusowego. Cały przytoczony rozdział to specjalnie zbudowana fikcyjna scena, która ma skupić uwagę czytającego w tym właśnie momencie i pouczyć go. Kolejnym argumentem świadczącym, że punkt ciężkości nie jest skierowany na pouczaniu mieszkańców Niniwy, ale czytelnika, jest to, że kończy się ona pytaniem skierowanym właśnie do tego czytelnika.

Epizod z krzewem rycynusowym świadczy o bezpośredniej interwencji Boga, w tekście hebrajskim zamiast „Pan Bóg sprawił” odnajdziemy frazę „I Bóg postanowił”. To wyrażenie powtarza się trzy razy w tym rozdziale. Pierwszym postanowieniem Boga jest to, aby krzew wyrósł obok szałasu Jonasza, później Bóg postanawia zesłać robaka, żeby podgryzł roślinę w wyniku czego, usycha. Kolejnym, trzecim postanowieniem jest zesłanie gorącego wschodniego wiatru, od którego Jonasz słabnie. Cała ta scena łącznie z reakcją Jonasza, który jest „śmiertelnie zagniewany”, może mieć przerysowany, komiczny wydźwięk, ale stawia w opozycji uczucia i zamiary Boga i Jonasza. Ta scena ma pokazać jak wielką litość Boga nad Niniwą a gorycz Jonasza nad uschniętym krzewem.

„Rzekł Pan: Tobie żal krzewu, którego nie uprawiałeś i nie wyhodowałeś, który w nocy wyrósł i w nocy zginął.  A czyż Ja nie powinienem mieć litości nad Niniwą, wielkim miastem, gdzie znajduje się więcej niż sto dwadzieścia tysięcy ludzi, którzy nie odróżniają swej prawej ręki od lewej, a nadto mnóstwo zwierząt?”

Bez cienia wątpliwości możemy uznać, że cała ta scena jest fikcją literacką, ale czy to jedyna tego typu scena w całym opowiadaniu? „I Bóg postanowił”, podobnie jak w ostatnim rozdziale, znaną wszystkim wielką rybę, która miała połknąć uciekającego Jonasza. Autor tego tekstu nie miał na myśli pisania księgi historycznej, ale opowiadanie dydaktyczne. W księdze oprócz fantastycznej wielkiej ryby mamy stosowaną typizację np. księga wspomina króla asyryjskiego, ale nie informuje nas o jego imieniu. Ten król jest opisany bezbarwnie, bezosobowo i nie stanowi większego znaczenia dla całego opowiadania. Co ważne pada tutaj nazwa króla Niniwy, czyli miasta, a nie całego Aszszuru jak podają to inne księgi Starego Testamentu, które przynajmniej próbują wplatać fakty historyczne do swojej zawartości. Świadczy to o tym, że Asyria już nie istniała w momencie, gdy autor pisał tę księgę. Król Niniwy nie ma więc wprowadzać żadnego kontekstu historycznego, jest tylko figurą w tekście, która ma uzupełniać opowiadanie.

Dalej o nieważności faktów historycznych w Księdze Jonasza świadczy to, że prorok Jonasz dział w czasach króla Jeroboama II (787-747), a w tym czasie Niniwa nie była jeszcze siedzibą królów asyryjskich. Kolejną, trudną do zaakceptowania rzeczą, byłoby uważanie za fakt historyczny tego, że żydowski prorok mógłby działać otwarcie w obcym państwie w imię innej religii. W takim razie, dlaczego autor decyduje się na umiejscowienie akcji opowiadania właśnie tam? Otóż Niniwa to tylko symbol wielkiego miasta pogańskiego, nad którym Bóg się lituje. Oznacza to, że autor opowiadania chce przekazać, że Bóg nie jest tylko dla Izraela, ale zależy mu też na poganach.

Patrząc na kontekst historyczny, w jakim powstała ta księga, możemy w końcu dojść do wniosku, że Jonasz to nie jest historyczna postać proroka Jonasza, ale personifikacja mieszkańców Izraela. Dlaczego tak jest? Odczytując tekst z księgi, możemy spostrzec, że nie zawiera ona elementów historycznych. Od wcześniejszego proroka autor „pożyczył sobie imię”, kraj, z którego pochodzi, nie jest opisany, nie ma żadnej wagi dla opowiadania. Człowiek ten nie tytułuje się jako prorok, a przedstawiając się na statku, określa się jako Hebrajczyk. Jaki charakter w świetle księgi ma cały naród Izraela? Izrael jest uparty, zajęty swoimi potrzebami, nie przykłada się do zrozumienia woli Boga, nie chce zrozumieć, że Bóg nie jest ich wyłącznym bóstwem, ale też troszczy się o pogan. Księga Jonasza ma zganić naród Izraela za swoje wady i skłonić do poprawy. A jak jest przedstawiony Bóg w Księdze Jonasza? Autor przedstawia go jako delikatnego i troskliwego, pomimo gniewu i uporu Jonasza, Bóg pyta, czy słusznie się oburza.

Stosując analizę krytyczną formy literackiej tego tekstu, widzimy, że wydźwięk księgi znacząco się zmienia. Gdyby odczytać ten tekst sposób dosłowny, musielibyśmy uwierzyć w wielką rybę, w ucieczkę Jonasza przed Bogiem (który jak sam wspomina, stworzył morze i ląd-brak konsekwencji czynów) i w prawdziwe nauczanie jako prorok w Niniwie. Treść nie wskazuje jedna na kontekst historyczny, ale dydaktyczny. Biblistyka nazywa taką formę literacką opowiadaniem dydaktycznym.

Precyzyjne datowanie księgi jest trudne, ale przyjmuje się, że powstałą po niewoli babilońskiej-538 r. p.n.e. a 200 r. p.n.e. występuje w niej szereg arameizmów leksykalnych i gramatycznych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *