Tektōn z Nazaretu

Jedno z najbardziej palących zagadnień w Nowym Testamencie. Żadna z ewangelii nie opisuje, co Jezus robił między swoimi dwunastymi urodzinami a początkiem nauczania. Powstało na ten temat wiele teorii, a niektóre z nich są naprawdę tak fantastyczne, że wręcz komiczne. Jak więc chrześcijanie oraz inni zainteresowani mogą dociekać, co działo się w życiu Jezusa w tym okresie? Nie popadając w fantastykę, możemy się skupić na odkryciach, poczynionych przez archeologów oraz historyków i antropologów. Tylko jakie informacje przekazują nam ewangelie ? Czy istnieje w ogóle jakiś punkt zaczepienia? Otóż ewangelia wg św. Mateusza ukazuje nieco informacji na temat zajęcia i rodziny Jezusa z Nazaretu:

„Przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czy nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc ma to wszystko?”

W polskim tłumaczeniu tej ewangelii Jezus jest nazwany synem cieśli, jednak profesja w języku greckim tektōn lub aramejskim naggar jest dużo szersze znaczeniowo, ale o tym będzie za chwilę. Inny ewangelista, św. Łukasz, umieszcza tylko jedno zdanie, które może dać nam wiele do myślenia:

„Jezus zaś, wzrastał w mądrości i w latach, i w łasce u boga i u ludzi.”

Aby dociec, jak wyglądało życie Jezusa przed jego działalnością publiczną, musimy uświadomić sobie, w jakich warunkach wzrastał. Jezus spędził ten czas w Nazarecie, w miejscowości, o której Stary Testament nie wzmiankuje a wymienia wiele innych galilejskich miejscowości. W rzeczywistości była to niewielka miejscowość o populacji od dwustu do czterystu mieszkańców. Był to zaścianek, głęboka prowincja. A jak mogła wyglądać struktura społeczna w Palestynie w I wieku naszej ery? Szczytem struktury była oczywiście klasa rządząca, czyli władcy, bogaci kupcy i wysokiej rangi kapłani- Saduceusze. Mimo że klasa społeczna stanowiła około 1 procent ogółu społeczeństwa, jednak to oni obracali ponad połową dochodu regionu. Poniżej tej klasy plasowali się mniej wpływowi kapłani-Faryzeusze oraz mniej zamożni kupcy. Poniżej byli rolnicy i rybacy, dalej wieśniacy pracujący na polu oraz rzemieślnicy. Najniższą warstwę społeczną stanowili wykluczeni i nieczyści.

A więc gdzie należałoby umieścić Jezusa i jego rodzinę w tej drabinie społecznej? Wyjaśnijmy co oznacza to greckie słowo tektōn. Jezus jako pierworodny-prototokos musiał przejąć zawód po Józefie. Pierworodni synowie w tamtych czasach dziedziczyli rzemiosło po ojcu. Józef i Jezus pracowali więc w drewnie i z drewnem, łącznie z jego pozyskaniem. Mogli też zajmować się stolarstwem, dekarstwem, kamieniarką lub kołodziejstwem, poza tym mogli wyrabiać kufry, ramy pod sienniki, korce na miarę do pszenicy trzósła do pługów. Pokrycia domów były wykonywane z drewnianej więźby dachowej, a przestrzenie były wypełniane gliną, sprasowaną zięmią i liśćmi palmowymi, była więc to praca wyczerpująca fizycznie niejednokrotnie palącym słońcu. Do narzędzi, którymi mógł posługiwać się Jezus, należały np. siekiera, topór, piła, noże, hebel, rzymska ascja, węgielnica i imadło oraz młotek i gwoździe. Jak teraz widzimy, taka praca musiała wyrobić w Jezusie tężyznę fizyczną, to nie był zawód dla słabeusza, choć często tak filmowcy ukazują postać Jezusa jako eterycznego, szczupłego mężczyznę o gładkiej skórze. Tymczasem realia tamtych czasów ukazałyby nam człowieka o spracowanych dłoniach, prawdopodobnie wielu bliznach, silnie opalonego i z krótkimi czarnymi włosami, ot zwyczajny galilejski robotnik.

Co oprócz pracy mógł robić Jezus? Wzmianka św. Łukasza o wzrastaniu w mądrości świadczy o tym, że Jezus był uczony, ale czego? Wywnioskować to można z ewangelii, które ukazują Jezusa przemawiającego w synagodze. Nasuwa to wniosek, że Jezus umiał czytać i pisać co nie było powszechną umiejętnością w tamtych czasach. Jezus musiał się uczyć hebrajskiego, ponieważ był to język żydowskich pism, a językiem codziennym mieszkańców był język aramejski. Istnieje też prawdopodobieństwo, że Jezus znał przynajmniej kilka słów po grecku, dlaczego? W odległości półtorej godziny marszu z Nazaretu znajdowało się Seforis, miasto kosmopolityczne o helleńskiej kulturze, które właśnie było przebudowywane przez Heroda Antypasa. To duże, 30 tys. miasto oferowało amfiteatr na 3-4 tys. miejsc były też tam domy z mozaikami, twierdze, bank królewski. W mieście tym posługiwano się językiem greckim i prawdopodobne jest, że Jezus mógł szukać tam pracy jako robotnik fizyczny, przez co mógł poznać, choć odrobinę greki. Ciekawostką jest to, że Seforis nie jest wspomniane ani razu w żadnej z ewangelii prawdopodobnie dlatego, że przesłanie Jezusa było skierowane głównie do Żydów w małych miejscowościach i miasteczkach.

Podsumowując, na podstawie fragmentu ewangelii św. Mateusza można stwierdzić, że Maria i Józef mieli jeszcze inne dzieci. Ewangelia wymienia braci Jezusa z imienia Jakub, Józef, Szymon i Juda oraz ich siostry. Na tej podstawie życie rodzinne Jezusa nie wyglądało tak, jak jest to najczęściej przedstawiane. Typowy galilejski dom z I w. n. e. wyglądał niezbyt imponująco, ponieważ domy jedno lub dwuizbowe były ciasne z małymi oknami, w których spano, jedzono, rozmawiano i płodzono potomstwo. Ściany wykonywano z miejscowego wapienia, a domy często były zgrupowane w ten sposób, aby wejścia frontowe nie były skierowane wprost na ulicę, ale miały wspólny dziedziniec. Jezus pochodził z dolnych klas społecznych, dorastał w gwarnym domu pełnym dzieci gdzie pewnie nie brakowało psikusów i uśmiechu.

Taki obraz Jezusa podaje nam nauka oraz pośrednio ewangelie, bardzo różny od tego, który pokazuje swoim wiernym Kościół. Jednocześnie ten obraz pozwala na łatwiejsze wyobrażenie sobie, że kiedyś istniał taki człowiek jak Jezus z Nazaretu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *